piątek, 19 grudnia 2025

"Człowiek w poszukiwaniu sensu" Victor E. Frankl

Czy można pisać o nadziei, stojąc w samym centrum piekła? Viktor E. Frankl udowadnia, że tak, ale robi to w sposób, który wytrąca z rąk wszelkie argumenty sceptykom. To nie jest kolejny poradnik z cyklu „uśmiechnij się, a świat się zmieni”. To manifest przetrwania wykuty w nieludzkich warunkach obozu koncentracyjnego.

Największą siłą tej książki jest autentyczność autora. Frankl nie teoretyzuje z wygodnego fotela w wiedeńskim gabinecie – on przeszedł przez otchłań Holocaustu. To właśnie ten bagaż doświadczeń sprawia, że jego tezy o logoterapii nie brzmią jak naiwny bełkot czy „pobożne życzenia”. Gdyby te same słowa wyszły spod pióra kogoś, kto nigdy nie zaznał głodu i upodlenia, moglibyśmy je zbyć wzruszeniem ramion. U Frankla każde zdanie ma ciężar gatunkowy przeżytej tragedii.

Frankl stawia diagnozę, która dziś, w dobie konsumpcjonizmu, uderza ze zdwojoną siłą:

„Współczesny człowiek ma za co żyć, ale nie ma po co żyć – ma środki, ale nie ma sensu.”

To uderzająco trafne spostrzeżenie. Żyjemy w świecie wypełnionym gadżetami, ubezpieczeniami i wygodą, a jednak masowo zapadamy na „egzystencjalną próżnię”. Frankl przypomina nam, że posiadanie „środków” bez „celu” to tylko luksusowa droga donikąd.

Ta recenzja nie byłaby pełna bez zmierzenia się z trudnym pytaniem: czy cierpienie jest niezbędne? Autor sugeruje, że sens można odnaleźć pomimo cierpienia, a nawet poprzez nie. Jednak, wydaje się, że samo cierpienie w swojej surowej formie rzadko uszlachetnia. Częściej niszczy i odziera z godności. Frankl pokazuje jednak, że skoro cierpienie i tak jest nieuniknionym elementem ludzkiej egzystencji, jedynym ratunkiem jest próba nadania mu znaczenia. To nie cierpienie nas buduje, ale nasza odpowiedź na nie.

Mimo genialności koncepcji Frankla, pojawia się uzasadniona wątpliwość: czy logoterapia to lek na każdą ranę? W stanach głębokiej depresji, gdzie fizycznym bólem staje się samo oddychanie, szukanie „wyższego celu” może wydawać się zadaniem ponad siły. Logoterapia wydaje się być etapem „późniejszym” – kiedy człowiek odzyska już na tyle sił, by w ogóle móc spojrzeć w górę.

To lektura obowiązkowa, choć bolesna. Frankl nie daje łatwych odpowiedzi, ale rzuca nam wyzwanie.

MZ

Victor E. Frankl, Człowiek w poszukiwaniu sensu. Czarna Owca 2025.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz